Od uratowania przed wyginięciem jednego z najrzadszych gatunków naczelnych po eskortowanie wędrujących dzikich słoni przez lasy deszczowe i miasta, chiński wkład w zachowanie różnorodności biologicznej jest szeroko doceniany przez ekologów na całym świecie.
Matka Ziemia błaga o pomoc
W niecałe pół wieku liczebność światowych populacji ssaków, ptaków, płazów, gadów i ryb zmniejszyła się średnio o dwie trzecie. Według opublikowanego 10 września 2020 raportu WWF Living Planet Report 2020, za ten stan rzeczy w dużej mierze odpowiada degradacja środowiska naturalnego. Przyroda zmierza ku katastrofie, a nasza Matka Ziemia błaga o pomoc, wysyłając sygnały alarmowe. Niszczenie przyrody przez człowieka ma katastrofalny wpływ nie tylko na populacje dzikich zwierząt, lecz także na zdrowie człowieka i wszystkie inne aspekty naszego życia.
Gibon z Hainan jest jednym z najrzadszych naczelnych na Ziemi. Jest on endemiczny dla wyspy Hainan. Z każdym rokiem, z powodu wylesiania i kłusownictwa, liczba osobników malała. Dla porównania, w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku żyło tu około 2 000 osobników, w roku 1993 zostało ich zaledwie sześćdziesiąt, a do niedawna tylko 25 przedstawicieli tego gatunku żyło na wyspie. Z tego względu, gibon z Hainan został umieszczony na liście gatunków zagrożonych wymarciem.
Na ratunek
Gibony w środowisku naturalnym są prawie wyłącznie nadrzewne, przemieszczają się za pomocą lian, na których bujają się od drzewa do drzewa lub wędrują w koronach drzew niczym po mostach z gałęzi. Deforestacja, tajfuny i osuwiska zmieniają lasy, sprawiając, że naczelna mają problem z tradycyjnym poruszaniem się po nich. Głównym sposobem walki powinno być więc przywracanie naturalnych leśnych korytarzy, ale tymczasowo sprawdzić mogą się też sztuczne mosty. Kiedy osuwisko uszkodziło nadrzewną autostradę, preferowaną trasę przez drzewa, którą małpy używają do przemierzania się po lasach deszczowych, zespoły badawcze z Hainan zbudowały most linowy, który pomaga gibonom przemierzać przerwy leśne, mogące negatywnie wpływać na ich rozproszenie, żerowanie i możliwości rozmnażania. Początkowo gibony ignorowały dzieło ludzkich rąk, ale około 170 dni po zainstalowaniu mostu, foto pułapki uchwyciły gibony korzystające z nowej przeprawy.
Dzięki zdecydowanym wysiłkom Chin, w ostatnim czasie populacja gibonów Hainan wzrosła do ponad 30 osobników, żyjących w pięciu grupach.
Od 2020 roku jest to jedyny gatunek gibonów wpisany na Czerwoną Listę IUCN, który ma stabilną populację – liczebność pozostałych 19 gatunków niestety się zmniejsza.
W niedzielę na Światowym Kongresie Ochrony Przyrody (WCC), który odbywa się od 3 do 11 września zarówno w Internecie, jak i w Marsylii w południowej Francji, opublikowano raport zatytułowany „Studium przypadku Hainan Gibbon: Skutecznie ratując krytycznie zagrożone gatunki”.
Ten przypadek był bardzo ważnym przykładem tego, jak możemy odnieść sukces w ochronie wysoce zagrożonych gatunków – powiedział Russell Mittermeier, przewodniczący Specjalistycznej Komisji Przetrwania Gatunków (SSC) w Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN), która jest współgospodarzem WCC Marsylia wraz z rządem francuskim.
Epicka podróż wędrujących słoni w prowincji Yunnan w południowo-zachodnich Chinach, która tego lata była bardzo popularna w mediach społecznościowych, była również cytowana przez wielu ekspertów, aby zilustrować sukces Chin w ochronie bioróżnorodności.
Pielgrzymka słoni
Na początku tego roku stado 14 dzikich słoni azjatyckich – gatunku objętego ochroną klasy A w Chinach – z niewiadomych przyczyn opuściło swój rezerwat przyrody. Kierując się na północ, słonie przebyły około 500 km, przez południowo-zachodnią prowincję Yunnan, zanim w sierpniu wróciły do swojego raju w dżungli.
Podczas podróży ogromne zwierzęta tratowały domostwa, zjadały plony i stanowiły nie lada zagrożenie dla ludzi. Około 150 000 osób zostało ewakuowanych, a niesfornym wędrowcom dostarczono ponad 180 ton żywności. Nad bezpieczeństwem słoniowej drużyny czuwało kilkadziesiąt pojazdów i dronów.
Gdziekolwiek poszło stado słoni, ludzie w szacunku ustępowali – powiedział prezes IUCN Zhang Xinsheng w wywiadzie dla Xinhua. Wszyscy, od mieszkańców wsi, którzy pozwolili, aby ich plony zostały stratowane, po internautów, którzy śledzili kamerę na żywo, okazywali tolerancję i miłość do tego zagrożonego gatunku.
To był żywy przykład osiągnięć Chin w promowaniu harmonijnego współistnienia ludzi i przyrody– powiedział.
Prowincja Yunnan, ze względu na bogatą bioróżnorodność nazywana „królestwem roślin i zwierząt”, przeprowadziła ponad 120 programów ochrony, aby uratować ponad 100 zagrożonych gatunków.
Między innymi programy te zwiększyły liczbę słoni azjatyckich ze 193 do 300, a małp z zadartym nosem z Yunnan z 1000 do ponad 3300.
Model jakiego potrzebuje świat
Vance Martin, prezes amerykańskiej Fundacji WILD, powiedział Xinhua, że ochrona gibonów z Hainan jest niezwykłym przykładem praktycznej ochrony i współpracy międzynarodowej oraz udanym modelem, którego potrzebuje świat. Prezydent IUCN przytoczył także inne przypadki w Chinach, takie jak panda wielka, której podatność na zagrożenia została obniżona z „zagrożonej” na „wrażliwą” na liście IUCN, oraz antylopy tybetańskie, które przekwalifikowano z grupy „zagrożonej” do „prawie zagrożonej”.
Zmiany na Czerwonej Liście pokazują poprawę wyników ochrony – powiedział. Chiny mają wiele udanych spraw.
Profesor ekologii na Uniwersytecie Franche-Comte, Patrick Giraudoux, który od lat 90. prowadzi prace nad bioróżnorodnością z chińskimi kolegami, zauważył ogromny wzrost świadomości ekologicznej wśród Chińczyków.
W latach 90. drzewa można było wycinać dość swobodnie, ale teraz ochrona środowiska i gatunków stała się najwyższym priorytetem w Chinach – powiedział.
Alexandre Ricard, prezes i dyrektor generalny Pernod Ricard, jednego z głównych francuskich producentów wina i napojów spirytusowych oraz partnera IUCN powiedział Xinhua, że jego firma niedawno podpisała umowę partnerską z organizacją pozarządową Conservation International w sprawie ponownego zalesiania namorzynów na wyspie Hailing w Chinach.
Relacje są niezwykle pozytywne – powiedział. To, co widzę (w Chinach), to prawdziwa świadomość naszych konsumentów i ogółu społeczeństwa w szczególności w zakresie walki z zanieczyszczeniami.
Vance Martin, doświadczony ekspert IUCN ds. międzynarodowej ochrony przyrody powiedział, że przykład Chin z eko-cywilizacją jest dokładnie tym, czego potrzebuje świat.
Jeśli spojrzysz na to, co dzieje się z nowym systemem parków narodowych w Chinach, specjalnie wybranym w celu ratowania flory i fauny zauważysz, że ochrona przyrody w Chinach jest współczesnym przykładem globalnym – powiedział Martin, który był w Chinach wiele razy.
Wszystkie prowincje w Chinach wyznaczyły „ekologiczne czerwone linie”, a strefy wyznaczone przez „czerwone linie” mają łączną powierzchnię zbliżoną do jednej czwartej całkowitej powierzchni kraju.
Ratując dzikie siedlisko, nie tylko pozwalasz gatunkom na samodzielną reprodukcję, ale ratujesz całą bioróżnorodność oraz tworzysz klimat i rozwiązanie, powiedział Marcin.
Tak więc w Chinach dzieje się wielka historia, która jest prawdziwym, współczesnym, globalnym przykładem tego, jak należy postępować z ochroną przyrody – powiedział.
