W południowo-zachodniej prowincji Syczuan w Chinach i wokół niej można spotkać artystów ludowych malujących płynnym cukrem.
Artyści zwykle siedzą wzdłuż ulicy przed drewnianym stojakiem, na środku którego leży gładka kamienna lub metalowa płyta. Z boku stojaka znajduje się obrotowa tarcza z bambusową strzałką, a wokół niej obrazki z wizerunkami ptaków, smoków i innych, lubionych przez chińczyków postaci.
Za niewielką opłatą (1-2 juany) klient wprawia strzałkę w ruch i czeka, aż się zatrzyma na jednym z obrazków. Wzór, na którym stanie się strzałka, to ten, który artysta wykona z płynnego cukru. Za dodatkową kwotę można wybrać sobie swój własny rysunek.
Malarz używa brązowego lub białego cukru jako surowca, łyżki i łopatki jako narzędzi, a gładkiej płyty jako „papieru”. Płynny cukier spada cienką stróżką na „papier”, by po krótkiej chwili zastygnąć tworząc obrazek. Następnie malarz ostrożnie, za pomocą łopatki oddziela obrazek od płyty, przylepia drewniany patyczek i taki artystyczny lizak wręcza klientowi.
Karmelowa tradycja
Sztuka malowania cukrem pochodzi z czasów dynastii Ming, kiedy to w rytuałach religijnych wykorzystywano cukrowe zwierzęta lub figurki. Z biegiem czasu udoskonalono techniki i narzędzia do malowania cukrem, wprowadzając do rzemiosła wiele nowych wzorów, od zwierząt chińskiego zodiaku po postacie z kreskówek.
Malowanie cukrem można znaleźć w różnych częściach Chin, ale najczęściej można je spotkać właśnie w prowincji Syczuan w południowo-zachodnich Chinach.
Chociaż malowanie cukrem nie jest tak popularne jak kiedyś, rzemiosło wciąż przyciąga sporą publiczność. Dzięki poparciu rządu, który umieścił malarstwo cukrowe na liście prowincjonalnego niematerialnego dziedzictwa kulturowego liczba wielbicieli tej słodkiej sztuki znów zaczyna rosnąć.
Stara tradycja, nowe pokolenia
W Linyi City, w prowincji Shandong we wschodnich Chinach, spotkaliśmy Chen Lingling, artystkę – rzemieślniczkę malującą cukrem, spadkobierczynię czwartego pokolenia malarstwa cukrowego.
Chen zaczęła uczyć się tych umiejętności, gdy była małą dziewczynką. Z początku malowanie cukrem traktowała jako pyszną zabawę, jednak po latach postanowiła że słodki biznes stanie się źródłem jej utrzymania.
Dziś swoją wiedzę przekazuje dzieciom, które szkole przychodzą do niej uczyć się tej finezyjnej i wymagającej cierpliwości sztuki. Sława Chen wyszła już dawno za granice miasta, a ludzie przyjeżdżają nawet z dalekich stron, by poznawać tajniki malowania cukrem.
Jako wyjątkowa sztuka tworzenia dzieł artystycznych w całości składających się z cukru, malowanie cukrem bardzo różni się od zwykłego malowania. Po pierwsze, ponieważ gorący płynny cukier łatwo zastyga, malarz musi wykonać swoją pracę bardzo szybko. Po drugie artysta musi przestrzegać kolejności pociągnięć i malować nieprzerwaną linią. Artyści, zanim rozpoczną przygodę z malowaniem cukrem, uczą się podstawowych technik tradycyjnego malarstwa.
