Na turystycznej mapie Chin dokonuje się właśnie cicha, niezwykle poetycka rewolucja. Współcześni podróżni coraz rzadziej szukają wyłącznie spektakularnych krajobrazów czy luksusowych kurortów.
Zamiast tego pakują do plecaków powieści, tomiki poezji i biografie, wyruszając w trasę śladami ulubionych pisarzy, fikcyjnych bohaterów oraz literackich pejzaży. Turystyka literacka (ang. literature-inspired tourism) stała się nowym, potężnym trendem, który redefiniuje krajobraz gospodarczy i kulturowy Państwa Środka.
Za tym zjawiskiem kryje się głęboka zmiana pokoleniowa. Generacja młodych Chińczyków nie chce być już tylko biernymi widzami. Szukają autentycznych więzi emocjonalnych, głębszego sensu i doświadczeń, które rezonują z ich wewnętrznym światem. Ich podróże to nie wakacje – to powroty do kulturowych korzeni i poszukiwanie tożsamości.
Nowy plan pięcioletni: Kultura napędza turystykę
Gwałtowny rozwój tego trendu zbiega się z systemowymi działaniami władz. Rada Państwa zatwierdziła niedawno nowy, pięcioletni plan rozwoju turystyki. Dokument ten w sposób szczególny akcentuje głęboką integrację kultury z turystyką, dążąc do pełnego wykorzystania zasobów narodowego dziedzictwa i wzbogacenia doświadczeń podróżnych.
Inicjatywa ta pojawia się w kluczowym momencie – Chiny stworzyły największy na świecie rynek turystyki krajowej i stały się głównym źródłem turystów wyjazdowych na globie. Według najnowszych danych branżowych, podczas gdy globalny sektor turystyczny wzrósł w 2025 roku o 4,1%, chińska gospodarka turystyczna zanotowała imponujący wzrost o 9,9% – ponad dwukrotnie przewyższając średnią światową.
Iluzja oceanu w Świątyni Ziemi: Emocjonalne spotkanie z Shi Tieshengiem
Jednym z najbardziej niezwykłych zjawisk na trasie literackiej mapy Pekinu stał się „ocean” w Świątyni Ziemi (Ditan Park). Choć miejsce to na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym, dla tysięcy młodych ludzi ma status kultowy. Wszystko za sprawą zmarłego pisarza Shi Tieshenga, urodzonego w Pekinie autora autobiograficznego arcydzieła „Świątynia Ziemi i ja”. Pisarz, który w wieku dwudziestu kilku lat stracił władzę w nogach, w zaciszu dawnego cesarskiego parku odnalazł ukojenie i ocalenie przed rozpaczą.
Dziś młodzi czytelnicy przybywają tu, by dosłownie podążać śladami kół wózka inwalidzkiego Shi. Cierpliwie czekają w długich kolejkach, by usiąść na ocienionej drzewami ławce, zwróconej twarzą w stronę zwykłego muru, i zapozować do zdjęcia, udając, że patrzą w dal na bezkresny ocean. „Lśniący błękit” na ich fotografiach to jedynie biała ściana rozświetlona promieniami słońca przesączającymi się przez liście.
– Siedząc na tej ławce i patrząc w przestrzeń, młodzi ludzie na swój własny sposób spotykają się ze starym przyjacielem – tłumaczy 26-letni Shao Yang, jeden z odwiedzających park.
Spacerem po Szanghaju: Ścieżka Lu Xuna
Podobne emocje towarzyszą wędrowcom przemierzającym tętniący życiem Szanghaj. Podążając wzdłuż ulic wysadzanych platanami, turyści mogą dosłownie dotknąć historii modernizmu. Pomagają im w tym wtopione w chodnik brązowe tabliczki tworzące „Szlak Lu Xuna” – projekt zainicjowany w 2019 roku, wyposażony również w wersje online w językach angielskim i japońskim.
Przemierzając szlak, mijamy dawną księgarnię Uchiyama, którą Lu Xun – uznawany za ojca współczesnej literatury chińskiej – często odwiedzał pod koniec życia, a także dom pamięci ligi pisarzy, którą współtworzył w 1930 roku, by wreszcie dotrzeć do dawnego domu autora.
– W ten sposób historia staje się namacalna – mówią turyści. – Dawna księgarnia Uchiyama to dziś nowoczesna przestrzeń kulturalna. Przychodzimy tu z przyjaciółmi, by rozmawiać, czytać i dzielić się lekturami. To miejsce pełni dokładnie taką samą funkcję społeczną, jak za czasów Lu Xuna.
Huo Yan, badaczka z Instytutu Literatury Chińskiej Akademii Nauk Społecznych, zauważa, że młodzi czytelnicy nie zadowalają się już bierną lekturą: „Chcą wejść do światów, które poznali na kartach książek, na nowo przeżyć radości i smutki bohaterów oraz połączyć literacką fikcję z rzeczywistym światem”.
Co ciekawe, ten głód literackich doznań wykracza daleko poza granice Chin. Doskonałym przykładem jest brytyjski Cambridge. Malownicze rzeki tego uniwersyteckiego miasta zostały uwiecznione w słynnym poemacie pożegnalnym przez poetę Xu Zhimo. Utwór ten na stałe wpisał się w świadomość Chińczyków, czyniąc Cambridge obowiązkowym punktem podróży. Popularność tego miejsca jest tak ogromna, że lokalni wioślarze na rzece Cam nauczyli się recytować wersy poezji Xu w języku chińskim, by umilić rejs swoim pasażerom.
Powrót do korzeni: Li Qingzhao i tysiącletnia pamięć
Dla wielu podróżnych literatura to także klucz do zrozumienia własnej tożsamości. Xia Xuemin, badacz z Instytutu Polityki Publicznej Uniwersytetu Zhejiang, podkreśla, że te wyprawy mają głęboki wymiar estetyczny i tożsamościowy.
Przekonała się o tym Fang Jiayi, pasjonatka poezji klasycznej, która odbyła daleką podróż do Hangzhou (stolicy prowincji Zhejiang). Jej celem była ulica Macheng w dzielnicy Xihu – miejsce, gdzie blisko tysiąc lat temu mieszkała Li Qingzhao, jedna z najwybitniejszych poetek w historii Chin.
– Mimo upływu wieków nazwa ulicy Macheng przetrwała. Spacer w miejscu, w którym niegdyś żyła Li Qingzhao, sprawia, że historia staje się żywa, bliska i niemal fizycznie wyczuwalna – wyznaje wzruszona Fang.
Kiedy fikcja ożywia zapomniane prowincje
Dla wielu mniejszych, dotychczas pomijanych przez turystów miejscowości, literacka gorączka stała się niepowtarzalną szansą na rozwój gospodarczy. Przykładem spektakularnego sukcesu jest miasteczko Shendang w powiecie Haiyan (prowincja Zhejiang).
To właśnie te rejony zainspirowały znanego współczesnego pisarza Yu Hua do stworzenia fikcyjnego miasteczka Sundang w jednej ze swoich powieści. W odpowiedzi na zainteresowanie czytelników, lokalne władze stworzyły „Literacką Mapę Yu Hua”.
Turysta odwiedzający Shendang może dziś odwiedzić m.in. restaurację Shengli, usiąść przy stole opisanym w książce i zamówić dokładnie to samo danie, co powieściowy protagonista: smażoną wątróbkę wieprzową z dodatkiem tradycyjnego żółtego wina ryżowego.
– Nadając literackiej własności intelektualnej fizyczną formę, nasze dawniej mało znane miasteczko zdobywa serca coraz większej liczby młodych gości – cieszy się Pang Weihua, wiceprezes firmy Haiyan Shendang Brewing Co., Ltd.
Jeszcze większą skalę przybrał kult wokół malowniczego pasma górskiego Changbai w północno-wschodnich Chinach. To tam rozgrywa się akcja niezwykle popularnej serii powieściowej „Grave Robbers’ Chronicles” (Kroniki grobowców). Główni bohaterowie sagi złożyli sobie obietnicę ponownego spotkania w górach Changbai po dziesięciu latach.
Od tamtej pory, każdego roku w sierpniu, tysiące fanów odbywają swoistą pielgrzymkę na szczyty Changbai, aby wspólnie „dotrzymać obietnicy”. Fikcyjna przysięga z kart książki zamieniła się w całkowicie realne, masowe zgromadzenie młodego pokolenia.
Przyszłość literatury na szlakach
Choć chwilowa moda w mediach społecznościowych potrafi wykreować hit turystyczny w kilka godzin, ekspert Xia Xuemin ostrzega, że długofalowy sukces wymaga systematyczności.
Wydaje się, że kluczem do przetrwania tego trendu jest mądre i organiczne wpisywanie dziedzictwa literackiego w tkankę miejską. Tylko wtedy, gdy lokalne społeczności ocalą autentyczną tożsamość swoich regionów, literatura będzie mogła na stałe zmienić jednorazowe podróże w fascynujące, życiowe wędrówki.
