Budowa 19-piętrowego hotelu w australijskim Brisbane przestała przypominać tradycyjny plac budowy. Znaczna część obiektu powstała tysiące kilometrów dalej – na hali produkcyjnej w południowych Chinach.
Moduły pokojowe dotarły na miejsce z gotowymi ścianami, instalacjami, rurami i wykończeniem wnętrz, co pozwoliło montować kolejne kondygnacje w tempie jednego pietra co 4–5 dni. Wydarzenie to wpisuje się w szerszy trend: budynki w coraz większym stopniu przestają być wznoszone tradycyjnie, a zaczynają być projektowane i wytwarzane jak towary przemysłowe.
Projekt zrealizowała firma Foshan Meizong Buildings Technology z prowincji Guangdong. W jej zakładach zautomatyzowane obrabiarki i systemy spawalnicze przygotowują konstrukcje stalowe, a zespoły montażowe instalują panele ścienne oraz ciągi techniczne. Ponad 90 procent prac wykonuje się w fabryce, co skraca czas realizacji inwestycji o dwie trzecie w porównaniu z tradycyjnym budownictwem. Budownictwo modułowe zyskuje dużą popularność na rynkach takich jak Australia, Nowa Zelandia czy Ameryka Północna, gdzie inwestorzy zmagają się z wysokimi kosztami pracy, opóźnieniami pogodowymi oraz brakiem wykwalifikowanych rzemieślników.
Sam okręg Foshan skupia ponad 300 eksporterów prefabrykatów budowlanych, dostarczających moduły na potrzeby hoteli, akademików, biur i nowoczesnych przestrzeni ogrodowych. Sukces branży wspiera potężne zaplecze produkcyjne Delty Rzeki Perłowej, zapewniające szybki dostęp do dostawców i nowoczesnych technologii – od szkła solarnego po inteligentne systemy zarządzania energią. Trend znajduje odzwierciedlenie w oficjalnych danych: w pierwszym półroczu 2026 roku eksport konstrukcji prefabrykowanych z siedmiu miast podlegających pod celniczą jurysdykcję Kanton osiągnął wartość 1,94 miliarda juanów (ok. 285,7 mln USD), co stanowi wzrost o 21,2 procent rok do roku.
