Wraz z nadejściem zimy na stoły mieszkańców chińskiej prowincji Shandong wkracza wyjątkowo aromatyczna i rozgrzewająca zupa z baraniny.
W każdej restauracji czy przydrożnym barze można dostać parującą miskę zupy baraniej, oryginalnego przysmaku, który z lokalnej potrawy stał się międzynarodową wizytówką prowincji. Zupa, której aromatu i smaku nadaje papryczka chili i kolendra, zwyczajowo serwowana jest w towarzystwie shaobinga, ciasta pieczonego na patelni, przypominającego polskie paszteciki.
Zwyczaj spożywania zupy baraniej jako pożywienia na zimę wywodzi się z tradycyjnej medycyny chińskiej (TCM), która dowodzi, że baranina ma smak ciepły i może tonizować wątrobę, odżywiać krew, łagodzić przeziębienie i wzmacniać organizm.
Dzięki wielowiekowej tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie, zupa z Shandong aspiruje do miana niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
